KS Warka 4:3 Skra Konstancin PDF Drukuj Email
Napisane przez Adisz
czwartek, 17 czerwca 2010

 

 

W sobotnie popołudnie piłkarze Skry wybrali się do Warki na mecz z miejscowym KS. Celem Skry na ostatni mecz sezonu
było wywiezienie przynajmniej punktu, co zagwarantowałoby naszej drużynie utrzymanie trzeciego miejsca na koniec sezonu.
Z kolei ekipę Warki interesowały w tym meczu wyłącznie trzy punkty, które przy korzystnym wyniku w Raszynie przedłużałyby
ich szanse na pozostanie w gronie IV-ligowców.


W porównaniu do meczu z Mazowszem w wyjściowym składzie zaszła jedna zmiana. Pouzującego za kartki Grzegorza Komosę
zastąpił powracający po kontuzji Piotr Bogacki.
Pierwsze dwadzieścia minut spotkania przebiegało w środkowej strefie boiska. W kolejnych minutach piłkarze Skry
podkręcili tempo gry co zaowocowało pierwszą bramką. Będący na 25 metrze przed bramką Krzysztof Bogacki popisał się
błyskotliwym podaniem w pole karne do Marcina Spiżarnego, który potwierdził dobrą formę strzelecką, pakując piłkę do siatki
obok bezradnego bramkarza gospodarzy. Przewaga naszych zawodników nie podlegała dyskusji. Tuż przed końcem pierwszej części
spotkania jest już 2:0 dla Skry. Do podania na wolne pole od Kuby Stęszewskiego dochodzi Spiżarny, uprzedza wychodzącego
poza pole karne bramkarza, po czym umieszcza piłkę międzysłupkami pewnym uderzeniem lewą nogą. Drużyna Warki bezskutecznie,
głównie długimi podaniami, próbowała sforsować defensywę Skry, która w pierwszej połowie zagrała niemal bezbłędnie.
Po 45 minutach prowadzimy 2:0.

W Raszynie do przerwy w tym samym stosunku Szydłowiec przegrywał z Ładami, co dawało Warce cień szansy na
wskoczenie na miejsce gwarantujące baraż o utrzymanie.

Z każdą minutą drugiej połowy gospodarze oddalali się od wymarzonego utrzymania. O ile na początku zdobyli
kontaktową bramkę wlewając nadzieje w serca nielicznych kibiców, a w 74' ich zawodnik nie trafił do siatki do niemal pustej
bramki,o tyle w 75', wprowadzony wcześniej Piotr Krawczyk podwyższając wynik po indywidualnej akcji i mocnym strzale
w długi róg bramki, rozwiał wątpliwości kto jest lepszym zespołem w tym pojedynku. I kiedy wydawało się, że dowieziemy
korzystny rezultat do końca meczu, nagle zaczęły dziać się rzeczy dziwne, żeby nie powiedzieć cuda. I tak praktycznie
niezagrażający przez 75' spotkania bramce Maćka Wesołowskiego, zawodnicy Warki zaczęli stwarzać mnóstwo sytuacji bramkowych,
a solidna dotąd obrona Skry potęgowała przewagę gospodarzy poprzez błędy w ustawieniu i nieodpowiednie, a w zasadzie brak
krycia, w naszym polu karnym. Najpierw w 79' zawodnik Warki przedarł się przez środek naszej obrony i precyzyjnym strzałem
lewą nogą zdobył bramkę na 3:2. W 81' było już 3:3 kiedy niepilnowany lewy pomocnik wykończył dośrodkowanie z prawej flanki.
Choć z przebiegu całego zasługiwaliśmy na wygraną, to mecz nie zakończył się nawet remisem. Nie pozwolił na to arbiter
tego spotkania. Prowadzący do tej pory zawody we wzorowy sposób sędzia główny, pokazał w 83' swoje prawdziwe oblicze
dyktując rzut karny po rzekomym faulu Pawła Samoraja. Niemal kopia sytuacji z 93' pamiętnego meczu Polska-Austria, z tą
jednak różnicą, iż kontaktu między Pawłem a zawodnikiem Warki praktycznie nie było i 9 na 10 arbitrów nie gwizdnęłoby faulu
w środku boiska. A ten gwizdnął i to w polu karnym.
Rzut karny został wykorzystany, lecz według nowych przepisów powinien być powtórzony, gdyż kapitan KS-u wykonał go
na tzw. dwa tempa...
"Kunszt" pana w żółtej koszulce jest w tej sytuacji niepodważalny. Znakomicie wykorzystał nadażającą się okazję.
Do końca meczu nie wydarzyło się już nic ciekawego poza doliczeniem przez gwiazdę 83' zaledwie dwóch minut (samo
zamieszanie z rzutem karnym trwało ok 2'). Wynik końcowy 4:3 dla Warki. W Raszynie 4:0, Warka w barażach.    

Podsumowując - wygrany mecz się przegraliśmy a klątwa wyjazdów nadal trwa. Ostatecznie dzięki korzystnym wynikom
innych meczy zajęliśmy 3 miejsce w lidze co niewątpliwie jest sporym sukcesem naszego klubu.
A już w najbliższy weekend na naszym estadio odbędzie się turniej miast bliźniaczych z udziałem obu naszych
seniorskich drużyn. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców.


Skład Skry: Wesołowski - P.Bogacki,Buczek,Dąbrowski,Francuz(85'A.Szewczyk)
- M.Szewczyk,Polowczyk,Majewski,Stęszewski(57'Samoraj)
- K.Bogacki(77'Kacprzak),Spiżarny(65'Krawczyk)